KSIĘGA ŻYCIA Baranka
Część Druga : Cykl materii

28

Gwiezdne rodziny

(1) Odtąd wiemy, że atmosferyczna deflagracja rozjaśnia gwiazdę i powoduje zmianę wśród jej satelitów, i że słoneczna rodzina doświadczyła tego zjawiska. Ale przed rozwinięciem tematu o tym co się stało z naszymi własnymi ciałami niebieskimi w starożytnych czasach, powróćmy jeszcze trochę do tematu o gwiazdach. Rzeczywiście, jest niezbędne zbadać ich życie w grupie, aby dobrze usytuować nasz słoneczny świat między światami w niebie.

Powiązania ciał niebieskich : pierścienie i magnetosfery
32 - Powiązania ciał niebieskich : pierścienie i magnetosfery

(2) Więzy Plejad i łącze Oriona, o których wspomina Pismo Święte, są tymi potężnymi magnetosferami i pierścieniami, które widzimy tutaj, i które łączą ciała niebieskie między nimi, a zwłaszcza gwiazdy. I to ze względu na te połączenia, ciała niebieskie mogą tworzyć galaktykę, która obraca się na własnej osi, tak żeby ta rotacja nie rozrzuciła ich poprzez odśrodkową siłę. Choć niewidzialne, więzy te są materialne, ponieważ tylko one pozwalają na egzystencję gwiezdnych rodzin i przedłużenie światów.

(3) W chwili eksplozji atmosferycznej, satelity zostają odepchnięte w dal poprzez deflagrację a następnie są one przytrzymywane w oddali przez podmuch gwiazdy. Tak więc, tuż po zaświeceniu się Słońca, ruchy tam i z powrotem wykonywane przez planety, powstały daleko od niego, dużo bardziej daleko niż ich pierwotne położenie. Na przykład, dziś całkowita rodzina Jowisza mieści się w jednym globie. Ale, od chwili gdy to ciało niebieskie się zaświeci, glob ten będzie rósł w wyniku podmuchu nowej gwiazdy i stanie się o wiele większy niż jest on w obecnych czasach.

Wzajemny wpływ gwiazd

(4) Gwiazda stale wciąga esencję z przestrzeni i wydmuchuje ją następnie w nieco większej ilości, ponieważ jego masa pomału się zużywa. Tak nie jest jeszcze w przypadku Jowisza, który jedynie wciąga. Lecz, kiedy ciało niebieskie to zaświeci się, jego podmuch będzie wzrastał i odepchnie go w tej samej mierze od Słońca, ponieważ tym razem będą skierowane sobie dwa podmuchy przeciwko sobie. I wszystkie gwiazdy odpychają się w ten sposób, dopóki nie ustabilizują się na określonej odległości, czyli tam, gdzie ich siła odpychania się (ich podmuch) i ich siła przyciągania się (ich magnetosfera) zrównoważą się. Z tego powodu, dwie gwiazdy nie mogą zderzyć się. I nawet jeśli jakaś tajemnicza siła wyrzuciłaby ich ku sobie, ich przeciwne podmuchy powstrzymałyby ich ruch i odepchnęłyby je.

(5) Jest oczywiste, że wzajemne oddziaływanie gwiazd dotyczy również galaktyk, które składają się z gwiazd... Rzeczywiście, podobnie jak gwiazdy, galaktyki utrzymują się w odległości poprzez ich podmuch. Powiadam, że przyciągając się nawzajem dzięki ich ogromnej magnetosferze, która zmusza ich do pozostania zgromadzonymi, i tworząc w ten sposób długie pasma w przestrzeni, galaktyki utrzymują się również z dala poprzez ich wzajemny podmuch. Ponieważ, jeśli gwiazda wytwarza podmuch, wszystkie tak czynią, tworząc w ten sposób wielki podmuch zdolny utrzymać stado (galaktykę) w oddali od drugiego, który robi to samo.

(6) Z tego powodu, jest całkowita niemożliwość spotkania się galaktyk nawzajem, szczególnie, że nie ma wcale siły, która ich wyrzuca gwałtownie przeciwko sobie. Nie, jeśli koła wszechświata przesuwają się nieco, to wyłącznie, aby odnaleźć równowagę pomiędzy ich przyciąganiem i ich odpychaniem, które im nadają położenie w przestrzeni. Co wcale nie uniemożliwia im do obracania się spokojnie na ich własnej osi. Gdyby tak nie było, nie istnielibyście ; ponieważ bez tej narzuconej niezmienności przez podmuchy i przez magnetosfery, nic by nie było w stanie istnieć. Przestańcie więc wierzyć, jak to jest ogłaszane, że galaktyki rozbijają się nawzajem.

(7) Kiedy patrzymy na podwójne gwiazdy w niebie, spostrzegamy matkę i córkę. Na przykład, gdy Neptun stanie się gwiazdą, ta będzie się jeszcze obracała wokół naszej dziennej gwiazdy przez dłuższy czas, oddalając się tym samym i stopniowo od niej. Ale wzrastająca masa ciał niebieskich Neptuna zmusi ją do zwolnienia swej rotacji wokół Słońca, poprzez wzrost bezwładności tej masy. Będzie to tak trwało, aż do momentu, kiedy Neptun przestanie krążyć wokół niego. Będzie tak, z powodu stopniowego wzrostu bezwładności tej rodziny ciał niebieskich, a ponieważ stając się niezależną rodziną w niebie, Neptun sprawi obniżenie aktywności Słońca o tyle samo, jak to widzieliśmy.

(8) Skoro gwiazda jest zawsze potomstwem innej gwiazdy, to przez pewien czas, nieuchronnie znajdujemy matkę i córkę bardziej lub mniej bliskie siebie w niebie. I to z tego powodu widzimy wiele podwójnych gwiazd, systemów dwuczęściowych, o których już wspominaliśmy. Wśród podwójnych gwiazd, może się znaleźć jedna, która obraca się wokół drugiej dość szybko, inna trochę wolniej, inna nie kręcąc się wcale, lub obie w stanie obracania się wokół jakiegoś fikcyjnego środka. Powiedzmy, że podczas jak córka jest mała to kręci się ona wokół swej matki, ale urastając, wyhamowuje ona swój bieg, podczas gdy jej matka słabnie w siłach, a to prowadzi je obydwie do poruszania się wokół fikcyjnego ogniska. Jednak te zjawiska w zmianie bezwładności mogą również wywołać zerwanie więzi, które łączą te gwiazdy. Co wówczas sprawia, że tworzą się grupy gwiazd (konstelacje) połączone ze sobą, jak właśnie postrzegamy ich wiele w niebie.

Gromady gwiazd

(9) Zespół gwiazd może również stopniowo utworzyć pewną znaczną gromadę w łonie galaktyki. Poprzez narodzenia, grupa z kilkoma gwiazdami (konstelacja) może w istocie utworzyć małą galaktykę w łonie dużej, podobnie jak dziecko, które powstaje w łonie swojej matki. Jeśli więc ta gromada nastąpi, ponieważ siła odśrodkowa galaktyki nie jest w stanie rozerwać więzi, które łączą razem gwiazdy ; nie zaprzestanie ona rozwijać się dzięki nowym gwiazdom, które się rodzą. Ale wzrastająca bezwładność takiej gromady, w galaktyce, która kręci się wywierając na niej dużą siłę odśrodkową, nie może pozostać bez konsekwencji. Rzeczywiście, gdy gromada nie będzie już w stanie śledzić ruchu rotacji galaktyki, dozna ona opóźnienia w tym ruchu i w końcu znajdzie się na końcu odgałęzienia, które ona opuści. Można obserwować zjawisko to w niebie, gdzie jesteśmy świadkami narodzin wiarygodnej małej galaktyki.

Narodziny galaktyki
33 - Narodziny galaktyki

(10) Ta galaktyka pokazana w planie poziomym jest znana. Widzimy, że po zmierzaniu w kierunku końca odgałęzienia, gromada jest w trakcie zerwania więzi, które łączyły ją z wielkim kołem. Jest to znacznie ułatwione, jeśli gwiazdy małej galaktyki zmierzają w kierunku przeciwnym. A ich rozdzielenie jest dostrzegalne przez brak gwiazd na wskazanym miejscu. Istnieje również rozluźnienie odgałęzienia matki, która została zgięta ze względu na wysiłek. Nie ma więc wątpliwości, że mamy do czynienia tutaj z narodzinami galaktyki. A jest to jeden z cudów na niebie, które kontemplujemy, i który nie jest byle czym, ponieważ widzimy w jaki sposób się tworzą galaktyki i rozmnażają się.

(11) Wiemy, że gdy gwiazdy są zużyte i wygaszone, pozostawiają one ogromną pustkę magnetosferyczną, która natychmiast uzupełnia się magnetosferami pobliskich gwiazd. Więc to właśnie to zjawisko zniknięcia, które ciągnie ze sobą gwiazdy w kierunku centrum koła, zmuszając te ostatnie do obracania się wokół swojej osi. Ponieważ to zagęszczenie powietrza tworzy depresję w atmosferze, która zwija się w spiralę ciągnąc ze sobą wszystkie chmury ; więc masy, które znikają w centrum Galaktyki tworzą również depresję, która ciągnie ze sobą wszystkie gwiazdy, tworząc w ten sposób spiralne odgałęzienia Galaktyki. Możemy również porównać to zjawisko depresji z powolną implozją.

(12) Gromada jest zarodkiem galaktyki, kulą składającą się z gwiazd i z ogromnej ilości planet wraz z ich satelitami. Nabywa ona ruchu obrotowego gdy odczepia się ona od odgałęzienia. I jak to widzieliśmy, ruch ten następnie przyspiesza, w miarę jak gwiazdy, z których się on składa, przemieszczają się w kierunku centrum, gdzie znikają one pod koniec ich życia. To zjawisko zniknięcia jest zatem siłą napędową. Dlatego też, gdy gromady te odczepiają się i znajdują w przestrzeni międzygalaktycznej, obracają się one coraz szybciej i spłaszczają się, dopóki nie ustabilizują one ich prędkości poprzez wzrost ich średnicy i ilości ciał niebieskich. Jednakże, te małe galaktyki przyjmują kształt różnych rodzajów kół. Ale bez względu na ich kształt, w dniu ich obserwacji, wszystkie te gromady mają INTEGRACJĘ – DEZINTEGRACJĘ za egzystencję i siłę napędową. Nie są one zatem wcale poza wszechświatem, jak w to wielu wierzy.

(13) Poprzedni rysunek pokazuje nam również, że rozwój galaktyki jest ograniczony ; w przeciwnym razie, rozrosłaby się ona nadmiernie, powodując, że wszechświat byłby jedynie gromadą gwiazd w nieskończoność... Co nie może się zdarzyć, ponieważ jednoczesna integracja i dezintegracja materii na to nie pozwala. Nie wiem czy was to zaskakuje, ale te narodziny małej galaktyki są właśnie ilustracją zasady egzystencji ciał niebieskich, o których nauczam. A to was oddala jeszcze bardziej od tych, którzy twierdzą, że galaktyki powstały razem po nagłym miejscowym wybuchu nicości, która miała miejsce w pewnym momencie, dzięki niczemu i przez przypadek w przestrzeni, którą widzą jako ograniczoną, i która nie byłaby częścią wszechświata...

Stabilność wszechświata

(14) Jak już wspominaliśmy, gdy w stadzie ilość urodzeń przekracza ilość zaginięć, stado to zwiększa swoją wielkość. W przeciwieństwie, gdy zaginięcia są poważniejsze od urodzeń, stado to powoli zanika. Tak samo jest w przypadku galaktyk, które wypełniają wszechświat. W każdym razie, co ważne jest znać, to nie ilość galaktyk, ponieważ jest to ilość bez początku i końca ; lecz , że istnieje tyle zintegrowanej materii (ciała niebieskie), ile jest dezintegrowanej materii (przestrzeń) ; w przeciwnym razie, co jest oczywiste, że panowałaby niestabilność i brak galaktyk.

(15) Wszechświat jest więc stabilny, ponieważ INTEGRACJA i DEZINTEGRACJA jednocześnie powstają w podobnej ilości. Jest to porównywalne do wdechu i wydechu tej samej ilości powietrza. Wyobraźmy sobie, jakby istniała wyłącznie integracja : to nie byłoby wcale gwiazd, które by się dezintegrowały, a nawet pojemność wszechświata nie mogłaby istnieć ; a tym bardziej nie istniałaby jeśliby miała miejsce tylko dezintegracja. Nie, te dwa przeciwne ruchy są sobie doskonale równoważne. Co jest niezaprzeczalne. Lecz naukowcy, oni temu zaprzeczają, ponieważ bardzo ograniczeni w rozumowaniu, nie mogą oni pojąć wiecznej integracji i dezintegracji ciał niebieskich.

(16) Dlatego że wieczny wszechświat jest ciągłym odnawianiem mas, z których się on składa, zawsze należy rozpatrzyć pewien początek i ukończenie tych mas. W ten sam sposób dzieje się z cząstkami, ciałami niebieskimi, i galaktykami. Dlatego, zanim stała się wielkim Kołem, w którym się znajdujemy ; nasza Galaktyka była małą kulką z gwiazdami, gromadą, która powstała w samym łonie innej galaktyki. Co było jej początkiem. Następnie, gromada ta znalazła się w przestrzeni międzygalaktycznej. Tam, rozwijała się i nabyła swój własny ruch.

(17) Nastąpiło to dawno temu, bardzo dawno temu, calutki czas, który był konieczny do rozwoju tak nadzwyczajnej rzeczy, w łonie której każdy z was może teraz rzec : otóż jestem w świecie żywych ! Co jest zarówno wyrażone wokół każdej gwiazdy, która nas poprzedza w Kole, i również w matce galaktyce, babci, i prababci, które istnieją w dalszym ciągu w przestrzeni.

(18) Podobnie jak ciała niebieskie, z których się one składają, galaktyki mają historię rodu, która gubi się w bezmiarze czasów, które można wyważyć tylko przy pomocy wieczności. Ponownie, jesteśmy tutaj bardzo oddaleni od wypowiedzi tych, którzy wypierają się Boga, dają szczególne pochodzenie wszechświata. Są oni wówczas zmuszeni znaleźć w nim jakieś zakończenie, bez czego wymyśliliby oni wieczność... Sprawiają oni, że wszechświat jest kataklizmowy, niestabilny i nieuchronnie tymczasowy. Co nie ma żadnego sensu.

(19) Nie, nie jesteście wcale dziećmi chaosu, lecz dziećmi miłości, inteligencji i subtelnej zgodności. Z powodu łagodności i wysokiej niezawodności aktywności elektromagnetycznej materii, która jest nauką i siłą Wszechmogącego, wszystko jest stabilne i spokojne w wiecznym wszechświecie. W jego łonie, niszczycielski kataklizm jest absolutnie wykluczony.

(20) Odtąd jest niewątpliwe, że jeśli nie znamy zasady egzystencji ciał niebieskich (integracja – dezintegracja), która jest również zasadą egzystencji istot, pojęcie wszechświata jest całkowicie wykluczone. A jeśli nie pojmujemy wcale Boga, który jest przyczyną istnienia wszechświata, tym razem wszystkie drzwi zamykają się przed nami, a jakiekolwiek osądzenie jest odwrócone w odniesieniu do rzeczywistości. W jaki więc sposób mogło być możliwe, aby ci, którzy badają bez przerwy niebo, nie znając w ogóle zasady egzystencji ciał niebieskich i światów, mogliby pojąć cuda, które oni obserwują ? Potwierdzają wyłącznie to co się tam znajduje i wymyślają rzeczy nie rozumiejąc ich. Tak więc, aby przedstawić się w jak najlepszym świecie, obrażają oni Boga swoimi oszczerczymi wypowiedziami, które szkodzą sumieniu, aż do serca dzieci. Ale, wstrzymajmy nasz gniew przeciwko tym ludziom, którzy byli, i których już nie ma.

(21) W zależności od tego, co przed chwilą widzieliśmy na temat galaktyk, których powód istnienia jest, aby światy były ożywione, i na szczycie których zawsze znajduje się człowiek, mówione będzie : dotycząc życia i jego rozwoju, czy ono pojawia się w łonie gromady, podobnie jak pojawia się ono w dojrzałej galaktyce ? Odpowiadam najpierw, że życie nigdy nie rozwija się, ponieważ chodzi tu o życie Ojca, które jest wieczne i doskonałe, a to co jest wieczne i doskonałe nie rozwija się. To istoty stworzone w odpowiedzi na warunki życia w danym momencie różnią się aż do nadejścia ludzkości, a nie życie, które się w nich znajduje. I to okres czasu pracy ciał niebieskich, który liczy się na drodze życia, a nie odległość, którą one przebiegają w łonie ich galaktyki.

(22) Porównajmy w dalszym ciągu galaktykę ze stadem ; ponieważ, to co się dzieje w łonie stada, zarówno poprzez narodziny jak i zaginięcia, dzieje się w dużym kole. Podobnie jak istnieją małe i duże stada, tak samo istnieją małe i duże galaktyki. I podobnie jak w dużym lub małym stadzie, osoby są do siebie podobne, tak i ciała niebieskie i światy są do siebie podobne w małej lub dużej galaktyce.

(23) Jest oczywiste, że wyłącznie badając słoneczną rodzinę możemy zrozumieć galaktyczne utworzenia. Rzeczywiście, jeśli ignorujemy, że to planeta, która staje się gwiazdą po urodzeniu satelitów ; nie możemy w żaden sposób wyjaśnić egzystencję i ruch galaktyk, ani też, że ich powodem jest powołać do życia miriady światów. A ponieważ gwiazdy urodzą się w słonecznej rodzinie, rozumiemy że Słońce nie może zabrać ze sobą jego ciał niebieskich przeznaczonych do zaświecenia się i powołania życia na ich własnym świecie. Słońce dotrze więc do serca Galaktyki wyłącznie wraz z Marsem, Ziemią i Księżycem, Wenus i Merkurym.

Gwiazda związana ze Słońcem

(24) Podmuch Słońca, skierowany przeciw podmuchowi innych gwiazd, daje wrażenie, że gwiazdy te są bardzo oddalone od nas. Zapewne, tak właśnie jest, jak to się nam ukaże poprzez badanie fal, lecz nie aż tak bardzo jak jest to mówione. Dlatego też, i wiedząc, że Jowisz będzie związany ze Słońcem, w chwili gdy zaświeci się jak ono, dochodzimy do wniosku, że Słońce musi podobnie być związane z jakąś gwiazdą. Ponieważ pierścień Słońca wywołuje działanie na atmosferę Jowisza, a doświadczenie ze świecą udowadnia, że elektrony są w stanie zdmuchnąć nawet gazy palące się ; dochodzimy do wniosku, że Słońce jest naprawdę związane z inną gwiazdą poprzez pierścień, ponieważ pierścień ten pozostawia także ślady w jego spalającej się atmosferze. Ślady te są tymi słynnymi czarnymi plamami, które przecinają jego krąg, i które są porównywalne do wiru spowodowanego przez pierścień Słońca w atmosferze Jowisza.

(25) Planeta nie dmucha, lecz gwiazda to czyni. A podmuch ten wywołuje różnice w zachowaniu między pierścieniami w kontakcie z ciałem niebieskim. Tak więc, jeśli Jowisz (który nie dmucha) spełnia warunki do tworzenia owalnej plamy na jednej stronie swojego kręgu, nie może się dziać tak samo w przypadku Słońca, które dmucha z mocą esencję, którą zwraca ono do wszechświata. Dlatego też, pierścień, na którym Słońce jest położone, nie jest tak zagęszczony jak ten, na którym znajduje się Jowisz ; lecz jest on wręcz przeciwnie rozrzedzony przez jego podmuch. A elektrony tego pierścienia przechodzą do kontaktu z jego masą, tak jak mogą, tworząc plamy (wiry), które pojawiają się czarne prawem kontrastu z palącą się resztą atmosfery.

(26) Ponieważ pierścień Słońca powoduje skręcenie atmosfery Jowisza, paląca się atmosfera Słońca jest ona także skręcona przez to samo zjawisko. Jest to zauważalne, ponieważ ustawione plamy na jego kręgu nie znajdują się dokładnie na jego równiku, lecz nieco pod kątem w porównaniu do niego ; tak jak jest to również w przypadku czerwonej plamy Jowisza. Wszystkie te stwierdzone fakty wymagają od nas konkluzji, że Słońce jest wciąż związane z jakąś gwiazdą. A skoro wiemy, że Słońce świeci się od bardzo niedawna, podkreśla tym samym ważność tej konkluzji.

(27) Widzieliśmy, że Neptun będzie prawdopodobnie pierwszą gwiazdą, która zaświeci się w słonecznej rodzinie. Następnie, będzie to kolej Urana, potem Saturna i na końcu Jowisza. Zakładając, że te cztery gwiazdy już się świecą i że są one ustawione w niebie (zwiększenie bezwładności na to pozwala), i na końcu których znajduje się Słońce, widzimy że Jowisz jest najbliższą gwiazdą ku Słońcu. Co jest porównywalne z najmłodszym dzieckiem w rodzinie, które stale znajduje się najbliżej swojej matki. Jeśli Słońce pochodzi z licznej rodziny, jest ono w tej rodzinie tym, czym gwiazdy jak Neptun, Uran, Saturn lub Jowisz będą w ich własnej rodzinie. Jeśli jest ono ustawione jak Neptun, jest ono nieuchronnie pierwszą gwiazdą, która świeci się w swojej pierwotnej rodzinie. W tym przypadku, zostają trzy gwiazdy w przygotowaniu w jego rodzinie ; lub dwie jeśli jest ono w sytuacji Urana ; lub jedna jeśli jest ono w sytuacji Saturna ; lub żadnej jeśli jest ono w sytuacji Jowisza.

(28) Wiedząc, że Słońce nagle zwiększa swoją aktywność co jedenaście lat, jesteśmy raczej skłonni myśleć, że jest on w sytuacji Saturna. Jest tak, ponieważ ta regularna zmiana aktywności jest spowodowana wpływem pewnej planety siostry, która kręci się wokół swojej matki w ciągu jedenastu lat, podobnie jak to czyni Jowisz wokół Słońca. Rzeczywiście, gdy Saturn będzie się świecił i odsunie się od Słońca, Jowisz (jeszcze nie gwiazda) niemniej będzie kontynuował obrót wokół Słońca przez jedenaście lat. Na podstawie tego samego wzoru. Tak więc, możemy stwierdzić, że Słońce powinno zajmować w swojej pierwotnej rodzinie miejsce, które zajmuje Saturn w jego własnej. Oznacza to, że byłaby przynajmniej jedna lub dwie gwiazdy siostry Słońca, które są jego starszymi siostrami, i jedna nadchodząca, która byłaby jego najmłodszą siostrą i tą, która ma na nie wpływ co jedenaście lat, podczas jej przejścia. W rezultacie, powyżej Słońca, istniałby jeden lub dwa starsze światy do naszego, i w dół od Słońca, pewien przyszły świat. Jeśli rzeczywiście dwa światy nas poprzedzają na drodze życia, są to światy aniołów, które świetnie nas znają, i światy, które przechodziły przez to samo co nasz własny świat przechodzi obecnie. A co do nadchodzącego świata, poniżej, stanie się on tym co nasz własny świat był od czasu kiedy Słońce się zaświeciło ; ponieważ wszystkie światy Galaktyki działają w ten sam sposób.

(29) Czy te objawienia nie sprawiają, że jesteście pełni radości ? Ah ! Moje dzieci, w niebie już nic nie będzie takie samo w waszych oczach, a w waszych sercach wszystko ulega zmianie. Tym razem życie odnajduje swój sens. Tak więc, czy nie jest wspaniale wiedzieć, że nie jesteśmy sami w nieskończoności, i że wiecznie pozostajemy w światach stale odmiennych ? Potęga Wszechmogącego jest naszą radością, a Jego miłość naszą siłą, ponieważ wezwał On każdego z nas w ożywionym świecie, abyśmy zostali Jego siedzibami i Jego świątynią. Teraz to pojmujemy.

(30) Na ten temat, Jezus odrzekł tym, którzy mu zarzucali, że zwał Boga jako jego Ojca :

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie mógłby niczego czynić sam od siebie, gdyby nie widział Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co on czyni, podobnie i Syn czyni. Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje mu to wszystko, co on sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże mu, abyście się dziwili.

Ponieważ, Jezus rzekł, że Bóg pokaże swojemu synowi czyny jeszcze większe niż te, które są obiektem Pisma Świętego, a więc jesteście w spełnieniu tych słów w dniu dzisiejszym, wraz ze mną ; gdzie ukazuję wam również, że Bóg i ludzie są jednością w nieskończoności wszechświata.

Strona główna
Podsumowanie Księgi Życia
Darmowe pobieranie księgi życia w formacie PDF lub EPUB
Zamów wydaną księgę u wydawcy : PLUMOR
Kontakt
Pokaz rysunków z księgi
Filmy wyreżyserowane przez czytelników
Pomoc

Tłumaczenie Księgi Życia w internecie lub w PDF/Epub będąc ostatniej wersji, może zawierać błędy mimo całej staranności, którą zapewnialiśmy. Jeśli stwierdzicie jakiś problem, bardzo prosimy o zapoznanie się z oryginalnym tekstem, który znajduje się na witrynie francuskiej, aby go wyjaśnić. Aby tego dokonać, kliknij na francuską flagę, aby wyświetlić odpowiednią stronę. Możesz również nas poinformować o wszelkim błędzie , aby nam pomóc w jego poprawieniu.

Dziękujemy wam za waszą wyrozumiałość.

A- A+
TOP
Poprzedni rozdział
Następny rozdział