KSIĘGA ŻYCIA Baranka
Część pierwsza : Wypełnienie się pisma świętego

19

Światy we wszechświecie

(1) Umysł i materia nie dające się oddzielić, nauka Pisma Świętego i nauka wszechświata są razem jedną i jedyną nauką. Prorocy ją znali. Dlatego też, i mimo, że napisali oni Księgę parę tysięcy lat temu, opowiadali już oni o globie Ziemi, lub okręgu Ziemi, aby podkreślić, że jest okrągła ; o atomie pyłu, wskazując, że istnieje coś jeszcze mniejszego niż to co widzimy ; o gwiazdach i ich ciałach niebieskich, wskazując, że gwiazdy posiadają ciała niebieskie jak Słońce ma swoje własne, i że nasz świat nie jest wyjątkiem. Mówią również o Kole pełnym oczu wewnątrz i na zewnątrz, wskazując, że Galaktyka jest całkowicie zamieszkana ; o więziach Plejad i linach Oriona, ujawniając materialne połączenia ciał niebieskich ; i jeszcze o innych rzeczach, które świadczą o ich ogromnej wiedzy.

Przestrzeń i galaktyki

(2) Nie jest konieczne, aby obserwować to co zawiera wszechświat dzięki teleskopom, bo może to być wyłącznie wykrywane i udowodnione przez jego jedyny aspekt materialny. Aby w pełni to pojąć, trzeba najpierw zrozumieć, że jest on objętością całkowicie stworzoną z materii ; co znaczy, że jest przeciwieństwem próżni. Rzeczywiście, zupełnie jak czas, przestrzeń istnieje tylko dzięki materii, z której się ona składa. Dlatego mówiłem, że między ciałami niebieskimi i galaktykami, przestrzeń jest objętością całkowicie z materii eterycznej. Niewątpliwie jest tak, ponieważ objętość nie mieści w sobie w żaden sposób jakichś kształtów lub granic, ale tylko materię, z której się składa i w środku której istnieją odległości, odstępy. Z tego powodu, jest bardzo łatwo pojąć, że międzygwiezdna i międzygalaktyczna przestrzeń jest objętością zupełnie materialną, choćby tylko z powodu odległości, które oddzielają ciała niebieskie i galaktyki. Lecz wiele innych rzeczy dowodzi nam, że przestrzeń jest całkowicie utworzona z materii eterycznej i subtelnej, z której pochodzą cząstki, z których składają się ciała niebieskie, a z tych ostatnich galaktyki.

(3) Aby nie było zamieszania w waszych umysłach, wiedzcie na zawsze, że galaktyki, które wypełniają przestrzeń gdzieniegdzie są kołami składającymi się z gwiazd wraz z ich ciałami niebieskimi, i obłokami oparów i pyłów pochodzących z ich działalności. Wraz z rodziną Słoneczną, jesteśmy w środku jednego z tych kół i wśród światów, które ono zawiera, i które są tak liczne ile jest gwiazd. Światy te są powodem istnienia galaktyk, które wypełniają przestrzeń.

(4) Aby wiedzieć co się dzieje w łonie galaktyk, podajmy tutaj kilka krótkich wyjaśnień na temat ich składu. Bądźmy najpierw świadomi, że jak i istoty się odnawiają, tak i ciała niebieskie, z których galaktyki się składają, odnawiają się podobnie. Dlatego galaktyka jest największym ciałem utworzonym z materii, która wciela się i rozkłada na części nieustannie, poprzez aktywność elektromagnetyczną ciał niebieskich, które są magnetycznymi masami. Przekonamy się, że ciało niebieskie jest sferą, której metalowa część zajmuje prawie całą objętość, i że ta sfera jest namagnesowana przez ciało niebieskie, z którego pochodzi.

(5) Magnetyzacja jest działaniem, ruchem materii, który stanowi najpierw magnetosferę ciała niebieskiego, potem elektrony, które tworzą linie siły i pierścienie okrążające to ciało niebieskie. Magnetosfera jest esencją przestrzeni, która schodzi na ciało niebieskie, zagęszczając się i naciskając na wszystkie ciała. Dostarczenie tej esencji powoduje następnie utworzenie linii siły, które odbiegają od półkuli i docierają do drugiej po utworzeniu pierścieni w przestrzeni. Te niewidoczne pierścienie okrążają w odstępach ciało niebieskie, pionowo nad równikiem. I to one w końcu tworzą inne sfery namagnesowane, mniejsze, które są ich satelitami. Te z kolei rosną, i stają się w pełni ciałami niebieskimi. Dziecko będzie w stanie pojąć te wyjaśnienia.

(6) Na razie, pamiętajmy wyłącznie, że ciała niebieskie, z których składają się galaktyki są namagnesowanymi masami mające każde z nich magnetosferę. Te magnetosfery, które odczuwamy z bardzo daleka w przestrzeni, łączą się razem jedne z drugimi, aby utworzyć tylko jedną i ogromną, która okrąża galaktykę. Przeciwnie do tego, gwiazdy z tej galaktyki palą się i spalają, oddając przestrzeni esencję, która im dała ciało. To jest to co stanowi wiatr słoneczny i wiatr wszystkich gwiazd, które tworzą wspólnie jeden bardzo duży podmuch galaktyczny i ogromne światło. Jednak, galaktyki są okrążone jednocześnie magnetosferą (która jest porównywalna do wdechu) i podmuchem (który jest porównywalny do wydechu), ponieważ magnetosfera jest esencją, która dociera do nich ; a podmuch jest esencją, która z nich odchodzi. Magnetosfera jest dostarczeniem materii, która jest częścią INTEGRACJI. Podmuch jest zużyciem materii, która jest częścią DEZINTEGRACJI. Dostarczenie i zużycie materii są przyczyną egzystencji galaktyk, które w ten sposób stale się odnawiają.

Narodziny i kształty galaktyk

(7) Jak i cząstka rodzi się z innej cząstki, a ciało niebieskie z innego ciała niebieskiego ; tak i galaktyka rodzi się podobnie z innej galaktyki. Pierwszą z nich jest gromada gwiazd, która podobna do zarodka, powstaje w łonie koła, potem wydobywa się i następnie się rozwija. Gdy jakaś gromada się odczepia od odgałęzienia galaktyki, która dzięki niej powstaje, ma ona kształt kuli, która obraca się wokół swojej własnej osi, i która stopniowo nabiera spłaszczonego kształtu. Ten ruch obrotowy, którego nabywa malutka galaktyka, jest wynikiem zaniku gwiazd, które wygasają w jej centrum ; ponieważ, duża próżnia spowodowana przez nagłe zniknięcie ogromnej magnetosfery gwiazdy, która gaśnie, natychmiast uzupełnia się pobliskimi gwiazdami. Powoduje to wchłonięcie : siłę napędową, która ciągnie ze sobą gwiazdy w kierunku tego okręgu, gdzie znikają one kiedy ich masa jest całkowicie zużyta. Gwiazda zużywa się, i nadchodzi moment, kiedy jest ona całkowicie zużyta. Lecz okres czasu potrzebny do jej dezintegracji jest znacznie dłuższy niż ten, który był potrzebny do jej ukształtowania.

(8) Wszystko, o czym mówimy, będzie poddane obserwacji. Teraz, zwróćmy uwagę, że to zniknięcie olbrzymich i zestarzałych gwiazd powoduje, że ciągną one za sobą inne gwiazdy w kierunku serca Koła. Ruch ten powoduje również obracanie się Galaktyki nad jej własną osią i tworzy swoje odgałęzienia, które zwijają się w spiralę. I przez siłę odśrodkową, którą ona wywiera ; ten obrót tworzy również oddzielenie gwiazd z różnymi inercjami. W związku z tym, musimy sobie wyobrazić rodziny z ciężkimi masami (taka jak rodzina słoneczna) w trzeciej skrajnej części, rodziny średnio ciężkie w trzeciej środkowej części, i rodziny lekkie w trzeciej centralnej części, tworząc bańkę Galaktyki. Tak właśnie jest, ponieważ rodzina gwiezdna odciąża się w masie stopniowo gdy jej planety przeznaczone do zaświecenia ją opuszczają. Rodzina słoneczna pozna to wzrastające odciążenie, kiedy Neptun, potem Uran, potem Saturn, potem Jowisz staną się gwiazdami i ją opuszczą każda po kolei.

Galaktyka
3 - Galaktyka

(9) Oto nasza Galaktyka, widoczna w ujęciu na krawędzi. Rysunek ten uświadamia nas, że taka wspaniałość nie może istnieć w przestrzeni bez powodu, bez celu, bez woli i bez planu. Jednak, jak nie byłaby duża, jest ona tylko małym jasnym punkcikiem wśród miriady miriad punkcików jej podobnych rozprowadzonych w nieograniczonej przestrzeni. Lecz wyglądałaby ona taka jaką widzimy tutaj, jeśli byśmy wyszli z niej i popatrzeli na nią z zewnątrz. Wyobraźmy więc sobie, że oddalamy się od niej z Ziemią, aż do momentu, kiedy byłaby widoczna w ten sposób na horyzoncie. Jest ona tak wielka, że musimy kręcić głową w lewą stronę potem w prawą stronę, aby zobaczyć jej końcówki. W ten sposób pojawia nam się jej wspaniałość.

(10) Od krawędzi aż do Słońca, jest to niewielka odległość, w której znajdujemy światy gatunku zwierząt, takich jak te co nas poprzedzały na Ziemi, i ten ludzki. A od Słońca aż do centrum, znajdują się w tej wielkiej odległości, światy aniołów, do których wkraczamy z rodziną słoneczną, która przesuwa się w kierunku centrum Koła. Lecz wszędzie gdzie nasze spojrzenie sięga, istnieją ziemie wraz z zielenią, morzami i istotami. Ponieważ w tym ogromnym domu, nie ma ani jednego miejsca gdzie by nie było żywych istot, i gwiazd, które by świeciły na próżno i niepotrzebnie.

Głębie wszechświata

(11) Gdybyśmy mogli zobaczyć naszą Galaktykę leżącą nad horyzontem, tak jak byśmy wyszli z niej wraz z Ziemią i oglądali z daleka, czy nie jest to największy i najpiękniejszy spektakl, w którym bralibyśmy udział ? Wyobraźmy więc sobie, że jedynie razem z Ziemią poruszamy się jeszcze dalej w przestrzeni międzygalaktycznej, aż do momentu kiedy znaleźlibyśmy się w połowie drogi sąsiedniej galaktyki, do której się zbliżamy. Z tego miejsca, galaktyka ta i nasza są tej samej wielkości i bardzo małe dla naszych oczu. Postrzegamy wówczas, że nie wyróżniamy już ich gwiazd. Widzimy wyłącznie ogólne światło dwóch galaktyk a nie ich gwiazdy, które nie jesteśmy już w stanie rozróżniać. Wszędzie gdzie nie spojrzymy w przestrzeń, widzimy podobne jasne punkciki. Punkciki te nie są gwiazdami lecz galaktykami, miriady galaktyk we wszystkich kierunkach i jak daleko oko sięga, które zajmują całą objętość wszechświata. Co za spektakl !

(12) Teraz oddalmy się do woli od naszych dwóch galaktyk, i chodźmy na spotkanie z następnymi tak szybko jak byśmy robili to podczas spaceru po kamieniach brodu. Do przodu ! Do przodu ! I róbmy to przez tysiąc naszych lat ! Przez cały ten czas, nigdy nie spotkaliśmy końca, nigdy nie jesteśmy w nicości, w której nie byłoby widocznych światełek, ponieważ wszędzie galaktyki lśnią w oddali. Oddalajmy się jeszcze, cały czas w linii prostej, i tym razem przez sto milionów lat ! Nigdy nie uderzamy w barierę, nigdy nie napotykamy przeszkody, ponieważ nie ma ani ograniczeń ani krawędzi ani końca. Jasne punkciki są zawsze przed nami. Widzimy je tu i tam, tworzące smugi w przestrzeni, ale one są wszędzie ! Minęło teraz sto milionów lat ziemskich jak straciliśmy naszą Galaktykę z oczu, i posuwamy się cały czas... cały czas... cały czas... Wszechświat, to cały czas i bez końca.

(13) Wracając teraz powolutku na Ziemię, rozumiemy lepiej co to wieczność w tej podróży, ponieważ, jeśli nie istniałaby ona, czym moglibyśmy ograniczyć objętość i okres czasu wszechświata ? Może słowem koniec ? Wystarczy, że wyobrazimy sobie ograniczenia, aby natychmiast zastanowić się nad ich składem lub nad tym co jest za nimi, ponieważ umysł nie jest w stanie zaakceptować granic. Toteż, wszędzie gdzie nie byliśmy, Bóg tam był. I to jego oczami patrzyliśmy na bezmiar podczas naszej podróży, dzięki której ocieraliśmy się o miriady żywych światów, miriady mórz wypełnione narodami, statkami, i łąkami, na których pasie się bydło. Lecz tam, gdzie było nasze odniesienie, aby usytuować się w bezmiarze ? Czego warte były nasze godziny i nasze lata ziemskie w tych odległych przestrzeniach ? Byliśmy sami wraz z niebieskim Duchem, bez żadnego innego odniesienia oprócz jasnych punkcików rozciągających się w nieskończoność, we wszystkich kierunkach.

(14) Ponieważ nie możemy zrobić objętości z próżni... jest pewne, że nie podróżowaliście wcale w łonie przestrzeni pozbawionej materii, lecz w esencji, wraz z którą objętość kosmiczna i ciała niebieskie się tworzą. Toteż, posłuchajcie mnie ! Wśród tych wszystkich kół, w których podróżowaliście, i które składają się z miriad gwiazd wraz z ich ciałami niebieskimi, czy naprawdę myśleliście, że tylko jedna z tych gwiazd (nasze Słońce) świeciłaby nad żywym światem ? Czy uważaliście, że wszystkie inne gwiazdy świeciłyby nadaremnie i bez potrzeby w niebie ? Gdy udowodnimy, że to planety czynią że gwiazdy się świecą, nikt nie będzie już w stanie wierzyć, że tylko jedyna z tych planet (nasza) jest zamieszkana wśród tych miriad kół. Ta podróż, która oświeca umysł na temat głębi wszechświata, czyni sama z siebie, iż uświadamiamy sobie że Słońce nie jest Tą Gwiazdą, ani Tą Planetą wszechświata, lecz że są one wyłącznie ciałami niebieskimi wśród innych podobnych ciał niebieskich, z których składa się Koło.

Poruszanie i przemieszczanie się galaktyk

(15) Ruch obrotowy naszej Galaktyki nie może dla nas być widoczny z Ziemi. Jednakże, znajdując się przy krawędzi (w trzeciej skrajnej części) i daleko od centrum tego dużego koła, przesuwamy się w przestrzeni z niesamowitą prędkością ! A przebiegane odległości są przerażające ! Przemieszczając się w ten sposób, jak na okręgu koła, stale oddalamy się od niektórych galaktyk i przybliżamy do innych. Te, od których oddalamy się z dużą prędkością wydają nam się nieuchronnie bardziej czerwone niż białe, natomiast, te do których zbliżamy się wydają nam się raczej niebieskie niż białe, ponieważ szybkość naszego przemieszczania się zmienia ich kolory dla naszych oczu. Otóż, to zjawisko zmian koloru znacznie pogarsza brak dobrego wzroku naukowców. Ponieważ, widząc galaktyki oddalające się od nich, podczas gdy to oni oddalają się od nich, nie mogą się powstrzymać twierdząc, że wszechświat rozszerza się... Tego oni właśnie uczą.

(16) Znajdując się blisko krawędzi krzywego odgałęzienia, widzimy więcej kół, od których oddalamy się niż tych, do których zbliżamy się. I to z powodu naszego własnego przesunięcia, naukowcy widzą wszechświat jako ogromną kulę składająca się z galaktyk, które nie przestają oddalać się jedne od drugich, napędzone przez podmuch początkowej eksplozji, która je ukształtowała. Ale, jeśli byłoby właśnie tak, czy nie byłoby konieczne, aby przestrzeń, w której ekspansja pojawia się, była nieograniczona ? To co jest nieograniczone jest nieuchronnie wieczne. Czy wyłącznie przestrzeń byłaby w ich oczach wieczna ? Według nich, z czego składałaby się ta przestrzeń, i jak daleko wyobrażają ją oni sobie ? Czy jest ona częścią wszechświata czy nie jest jej częścią ? Czy oni nie powinni odpowiedzieć na te pytania ?

(17) Ponadto, jeśli oddalamy się szybko i do woli od ich ogromnej kuli z galaktykami (która jest dla nich całością wszechświata), na pewno widzielibyśmy ją w końcu wielką jak złoże gwiazd, potem jak Ziemię, a następnie, dalej jeszcze, jak mały punkcik, który zmniejsza się i zmniejsza się jeszcze, aż zniknie z naszego pola widzenia... Co to zatem jest ten malutki i dziwny wszechświat wśród nieograniczonej przestrzeni, i podobny do ziarenka piasku, który tak szybko znika z naszego pola widzenia ? Czy nie jest on wyzwaniem dla rozumu ?

(18) Nie, wszechświat nie jest małą lokalną i tymczasową rzeczą, która istniałaby począwszy od eksplozji niczego pochodząc znikąd, i która miałaby miejsce przez przypadek... Jest on domeną Boga, która nie ma granic głębokości i okresu czasu, ponieważ widzieliście, że istnieje on wszędzie i zawsze, podróżniku niebiański ! Nie możecie więc mieć swojego własnego życia, ponieważ macie życie Wszechmogącego, będąc jedną z jego niezliczonych siedzib. Podobnie jak żadne ciało nie ma swojego własnego ciężaru, tak żadne stworzenie nie ma swojego własnego życia, życie to jest życiem Boga, który istnieje wszędzie. Ujawnienie to da wam spójność i oczywisty powód by mieć ręce i nogi wokół serca. Uwierzcie, że tak właśnie jest, bo życie istnieje gdzie byśmy nie byli we wszechświecie, i pojawia się ono na wszystkich planetach gdzie istnieje woda w stanie ciekłym. Otóż, będzie pokazane, że jest tyle zamieszkanych ziem, ile jest gwiazd ! Bądźcie więc świadomi, że nie jesteśmy wcale sami, lecz liczni w wiecznym bezmiarze.

Proporcje mas

(19) Podczas naszej bardzo długiej podróży, zauważyliśmy, że wprawdzie jak wielkie nie byłyby one, galaktyki były tylko drobnymi świecącymi punkcikami w oddali. I zauważyliśmy również, że byliśmy stale w centrum kuli ograniczonej przez te świecące punkciki jeszcze widoczne dla oka. Toteż, czy chodzi o ciało niebieskie lub całkowitą galaktykę, ciała te tak naprawdę są tylko cząsteczkami w bezmiarze. Jest tak właśnie, ponieważ w objętości bez końca wszechświata ; rozmiar obiektów jest wyłącznie kwestią odległości oddzielającą obiekty pomiędzy nimi. Co jest łatwo widoczne w naszej własnej Galaktyce, gdzie gwiazdy jawią się nam jako małe świecące punkciki na niebie.

(20) Jak więc byłoby to możliwe obserwować planety gwiazd z Ziemi ? Nie możemy tego zrobić, ponieważ nawet Jowisz pojawia nam się jako malutki świecący punkcik na niebie, choć jest on pod naszymi drzwiami. Postrzegamy go, bo jest on blisko nas. Lecz, jeśli byłby on w granicach słonecznej rodziny, nie postrzegalibyśmy go już prawie w ogóle, ponieważ planeta zwraca tylko trochę światła jej gwiazdy. Z tego powodu, jest nie do pomyślenia, aby móc obserwować naocznie planety z ich gwiazdami, choćby nawet te najbliższe. Nie możemy, zwłaszcza, że kiedy krąg planety jest oświetlony przez jego gwiazdę (jak pełnia księżyca) w stosunku do nas, planeta ta znajduje się nieuchronnie w tyle tej gwiazdy. Toteż, mała część tego zwróconego światła przez ten mały punkcik, zlewa się z silnym światłem gwiazdy, którą obserwujemy. Dlatego też, nawet z dużego teleskopu, jest niemożliwe zauważyć inne planety rodzin gwiezdnych, jak tylko słoneczną rodzinę.

Dyskrecja aniołów

(21) Znając doskonale materię i siłę, z których razem składa się wszechświat ; mówię, że niezależnie od jej wyglądu, siła nie jest niczym innym jak materią w ruchu. Nie ma sił, lecz siła. Fale należą również do tej jedynej siły, ponieważ są one zawsze spowodowanymi wibracjami w materii, rozmaitymi wibracjami, które odbijają się gdzieniegdzie w łonie tej materii. To właśnie dlatego, że przestrzeń (nieograniczona objętość wszechświata) składa się z esencji, to fale mogą się rozprzestrzeniać i przenikać w tej przestrzeni. Rzecz, której nie można byłoby zrobić z elektronami, bo, tak malutkie jakie by one nie były, stanowią one ciała, które by się trącały. Nie, fale są tylko wibracjami materii, a nie emisjami elektronów. Powrócimy w swoim czasie do tematu fal, aby je wytłumaczyć. I wtedy zrozumiecie, że wszystkie światy w niebie są połączone z sobą.

(22) Jeśli tak właśnie jest, powiecie, dlaczego więc anioły z Koła nie dają się poznać ? Z jakiego powodu nie objawiają się one, choć możemy dziś z nimi komunikować się przez fale ? Moja odpowiedz na to brzmi, że wyłącznie ludzie z Koła pragną komunikować się z innymi światami, a nie anioły, które znają całkowitą prawdę. Otóż, w Kole, światy ludzi, które żyją mniej więcej w naszych czasach i jeszcze w ciemności, znajdują się nieuchronnie po przeciwnej stronie nas w Galaktyce i bardzo daleko. Nie ma więc żadnej możliwości, aby z nimi się komunikować. Ponadto, chęć komunikowania się z innymi światami stanowi wyrażenie wielkiej rozpaczy z niewiedzy człowieka, który nie znając jeszcze wcale prawdy, czuje się samotny i opuszczony w bezmiarze.

(23) Nie mając nic im do powiedzenia, anioły nie próbują w żaden sposób komunikować się z ludźmi. Czy nie jest napisane, że Syn przyjdzie was poprowadzić w całej prawdzie, w zaznaczonych czasach ? Rzeczywiście jest konieczne, aby to On was do niej poprowadził w tym właśnie dniu, aby oddzielić synów ciemności z synami światłości. Musi On osądzić i postawić kres skorumpowanemu światu ; ponieważ codzienne zniszczenie Ziemi i jej mieszkańców musi zaprzestać, aby ustąpić miejsce sanktuarium i królestwu Bożemu.

(24) W odpowiednim czasie, Shiloh (Chrystus) przybywa więc położyć kres wszelkiej władzy, wszelkiej potędze i wszelkiej dominacji na każdej Ziemi, gdzie Bóg go posyła. Jednak, nie jest to ten sam człowiek z krwi i kości, który przybywa na te światy, lecz duch prawdy, który jest taki sam tutaj lub gdzie indziej we wszechświecie i w człowieku, którego Bóg wzbudza, aby mu służył. Prawda jest jedyna. I jeśli dobór słów do jej powiedzenia nieco różni się od jednego świata do drugiego, niemniej słowa te wyrażają rzeczywistość. I wszyscy ją słyszą.

(25) Tak więc, każdy świat w niebie widzi któregoś dnia jak przybywa Shiloh z mocą, aby zatrzymać jego palcem pociąg świata dążący do zagłady. Czyni to poprzez Pismo, wyjaśniając cierpliwie ludziom, czym jest dokładnie rzeczywistość. Syn jedyny jest wyłącznie jedynym w świecie, w którym on się wznosi. Oto właśnie powiedziałem, że Ojciec ma tylu podobnych synów, ile jest żywych światów w jego wszechświecie. I jego synowie są podobni do siebie pod każdym względem, ponieważ Bóg jest umysłem, który ich ożywia, jedynym umysłem prawdy.

(26) Światy nieba, które znajdują się powyżej Słońca, przeszły więc wszystkie przez ten wyjątkowy dzień przybycia Chrystusa. Tak więc, jest rzeczą oczywistą, że anioły nie manifestują swojej obecności, zwłaszcza, że nie używają one fal w sposób znany ludziom, i również dlatego, że to co one mogłyby ujawnić, Syn to ujawnia. Nie, żaden z nich nie podstawia się Temu, któremu są one dłużne ich zbawienia, tak jak ci, którzy będą w dalszym ciągu żyli w królestwie Bożym.

(27) Jeśli więc anioły nieba wyjaśniałyby one same prawdę, zniszczyłyby nieuchronnie misję Syna, która polega na oświeceniu was, oddzielenia was od kozłów i ocalenia waszego życia. Czy rozumiecie, że jeśli komunikowałyby one ze światem przez fale, robiłyby to one obowiązkowo z naukowcami, wojskowymi, i innymi liderami, którzy dominują nad narodami ? W tym przypadku, ci ludzie, przez których nadchodzi koniec, wyszliby oni wzmocnieni i więksi, natomiast biedni ludzie z pokornym sercem zostaliby na zawsze ich ofiarami. Nie byłoby więc żadnego czyśćca. Wówczas, książęta ciemności rządziliby do momentu, aż nie przynieśliby oni zagłady wszelkiemu życiu. Dlatego też, anioły nieba nie mieszają się wcale w ten świat ani w inne światy, ponieważ przechodząc one same przez czyściec, wiedzą one, że Syn przybędzie w wyznaczonym mu czasie zapoznać ich z prawdą i uratować ich od złowróżbnych mocy.

(28) Aż do jego przybycia, większość ludzi myśli, że są oni sami w bezmiarze. Inni wyobrażają sobie wszechświat zamieszkały przez potwory, które walczą ze sobą stale, jak to czynią ludzie ciemności w tym świecie. Ale nikt nie myśli o pokojowych aniołach z obu płci znających prawdę, ponieważ nie wiedzą oni jeszcze jaki jest cel istnienia ciał niebieskich, ani że rozsądni ludzie stają się aniołami w odpowiednim czasie. I tacy byliście, ponieważ za książąt mieliście nauczycieli kłamstwa i organizatorów masowego zniszczenia świata. W jaki sposób mieliście więc wiedzieć, że jedyne potwory z Koła są tymi, którzy niszczą Ziemię i jej mieszkańców ? Oni są wśród was. Rządzą oni utrzymując was pod ich autorytetem. I wy ich znacie !

(29) Skoro zło kaleczy życie i zatrzymuje je, podczas gdy dobro daje wolną rękę i chroni je, to który z nich ma pokonać drugiego ? Czy są to ludzie, którzy prowadzą świat do jego ruiny, którzy powinni rządzić na Ziemi czy ci, którzy idą szlakiem Wszechmogącego ? Jeśli więc ci, którzy rządzą dziś mogliby komunikować ze światami nieba, lub przemieszczać się od świata do świata, bo taką mają nadzieję, postępowaliby oni z nimi tak jak postępują z wami od starożytności. Co stałoby się wtedy z powstającym światem, jak na przykład z tym co pojawi się wokół Jowisza, jeśli liderzy narodów, handlarze, zdobywcy, bogaci, księża, naukowcy i wojskowi z naszej planety mogliby mieć do niego dostęp ? Ten odległy świat stałby się ich ofiarą jak nasz świat nim został, i nie byłby on nawet w stanie osiągnąć dnia, w którym jesteśmy ! Dlatego też Bóg nie pozwala temu rodzajowi ludzi komunikować się z innymi światami, ani przemieszczać się w Kole. Bóg ich odrzuca, ponieważ byli oni wyłącznie po to, aby pokazać zło, doprowadzić go do swojego paroksyzmu i zniknąć na zawsze.

(30) Potrafcie również widzieć, że to co się praktykuje dziś na całej Ziemi istnieje dla przybycia Syna i dla zmiany świata, który następuje. Niczego nie brakuje w żadnej dziedzinie. Wszystko jest gotowe, aby mi służyło, i służyło Temu, który mnie posyła. Dlatego zobaczycie mnie jak przychodzę na całym świecie tak szybko jak błyskawica, tak żeby nikt nie miał czasu się sprzeciwić i w sposób jaki Jezus to ogłasza.

*

(31) Wy święte anioły, wy jesteście z rasy Ojca we wszystkich kołach, ponieważ Bóg was stworzył na swój obraz. Nie miejcie więc wątpliwości co do tego, o czym mówię na temat waszego boskiego rodzaju ; ponieważ ludzie, którzy stają się aniołami, są Bogiem razem w całym wszechświecie. I aby lepiej sobie z tego zdawać sprawę, bądźcie obnażeni, i idźcie zanurzyć się jeszcze i kilka razy w przestrzeni międzygalaktycznej, w środku kół wypełnionych miriadami żywych światów. Wrócicie stamtąd z jaśniejszym wzrokiem i bardziej właściwymi myślami na temat wymiarów wszechświata, i z lepszymi uczuciami na temat głębi Tego, który daje wam jestestwo, oddech i ruchliwość.

Strona główna
Podsumowanie Księgi Życia
Darmowe pobieranie księgi życia w formacie PDF lub EPUB
Zamów wydaną księgę u wydawcy : PLUMOR
Kontakt
Pokaz rysunków z księgi
Filmy wyreżyserowane przez czytelników
Pomoc

Tłumaczenie Księgi Życia w internecie lub w PDF/Epub będąc ostatniej wersji, może zawierać błędy mimo całej staranności, którą zapewnialiśmy. Jeśli stwierdzicie jakiś problem, bardzo prosimy o zapoznanie się z oryginalnym tekstem, który znajduje się na witrynie francuskiej, aby go wyjaśnić. Aby tego dokonać, kliknij na francuską flagę, aby wyświetlić odpowiednią stronę. Możesz również nas poinformować o wszelkim błędzie , aby nam pomóc w jego poprawieniu.

Dziękujemy wam za waszą wyrozumiałość.

A- A+
TOP
Poprzedni rozdział
Następny rozdział